Jakiś czas temu zachęcaliśmy Was do wsparcia projektu, którego pomysłodawcami są studenci SUM. W międzyczasie udało się zebrać wymaganą sumę na realizację pomysłu, jednak dalej możecie pomóc. Dzisiaj macie szansę dowiedzieć się trochę więcej o projekcie i o ludziach go tworzących. Zapraszamy do lektury.

Skąd wziął się pomysł na projekt i w jaki sposób zebraliście zespół?

Wszystko zaczęło się od zwykłej rozmowy przy kawie podczas konferencji naukowej. Omawialiśmy różne pomysły, które przedstawiali prelegenci, zastanawiając się czemu sami na to nie wpadliśmy. Przecież byli tam ludzie też w naszym wieku. Pomyśleliśmy,
że przecież możemy spróbować coś zrobić. Wtedy traktowaliśmy to jeszcze jako eksperyment – zwykłą rozrywkę.

Zaczęliśmy więc szukać obszaru, w którym możemy bez przeszkód działać. Padło na pediatrię. Na początku oczywiście myśleliśmy o wielkich projektach. Potem jednak przyszedł czas na twardsze, materialne podejście. Przy funduszach typowego studenta trzeba było znaleźć mniej skomplikowane pomysły.

Wtedy to między innymi narodził się projekt stworzenia książeczek dla dzieci, które mają pomagać w zrozumieniu choroby.

Sami nie stworzylibyśmy tekstu tak przystępnego i przyjemnego w odbiorze.
To wiedzieliśmy od razu. Zajmujemy się głównie nauką, gdzie posługujemy się zwięzłym językiem. Podobnie było z rysunkami. Musieliśmy znaleźć kogoś z odpowiednimi kompetencjami.  Stwierdziliśmy, że zaczniemy od przeszukania grona znajomych i znajomych znajomych.

W pewnym momencie trafiliśmy na Ewę, która już w przeszłości wydała swoją pierwszą książkę – Zuzolinkę. Od razu spodobał nam się jej styl pisania i podjęliśmy współpracę. Jako młoda mama i pedagog z wykształcenia, świetnie nadawała się do tej roli.

Również Kuba – nasz rysownik – wywodzi się z grona znajomych. Od lat jest pasjonatem sztuki i w wolnych chwilach sam tworzy. Uznaliśmy, że jego styl jest dokładnie tym, czego potrzebujemy – świetnie oddaje charakter postaci i trafia do najmłodszych.

To jest główny skład ekipy. Nie można jednak zapomnieć o reszcie ludzi, dzięki którym cały projekt ma szansę istnieć. Wszyscy specjaliści, z którymi się konsultowaliśmy, zarówno w kwestiach medycznych jak i wydawniczych, sprawili, że bajki trafią do rąk najmłodszych.

 

Co sprawiło Wam najwięcej problemów (poza finansami) w trakcie tworzenia projektu? Jak sobie z tym poradziliście?

Największy problem – z każdym projektem – to pytanie: “Jak zacząć?”. Tutaj na pewno wielką pomocą okazały się wszelkiego rodzaju konferencje technologiczne połączone
ze szkoleniami. Poznaliśmy na nich wielu ludzi, którzy już rozpoczynali swoją działalność, lub też jak my, dopiero planowali coś stworzyć. Takie wydarzenia są miejscem, gdzie prelegenci dają praktyczne rady i często odzierają oddaloną wizję pomysłu, sprowadzając ją do konkretnych działań. Właśnie dzięki takim spotkaniom oraz kilku książkom połączonym z serią prób i błędów, staramy się rozwijać zarówno
w kierunku książeczek z bajkami dla dzieci, jak i innych projektów.

 

Gdzie planujecie rozpocząć testować Wasze książki (ewentualnie – jeśli już były takie próby – z jakim odbiorem się spotkaliście)?

Jakiś czas temu, kiedy pomysł dopiero raczkował, stworzyliśmy testową książkę dotyczącą przeszczepu serca. Spotkaliśmy się z bardzo pozytywnym odbiorem.

Serię, którą teraz tworzymy, konsultujemy zarówno pod kątem tekstu, jak i ilustracji. Korzystamy z pomocy psychologów, specjalistów jak i samych pacjentów, którzy zmagali się w przeszłości z daną chorobą.

 

Chciałbym też zadać pytanie skierowane do Michała i Krzysztofa – dlaczego postanowiliście wybrać akurat ten kierunek studiów? Czy myślicie o dalszym rozwijaniu się w stronę pediatrii?

Motywacja nas obu jest podobna; chcieliśmy wybrać zawód, który umożliwi najszersze
i najbardziej interdyscyplinarne możliwości rozwoju. Obaj myśleliśmy już od czasów liceum o pracy naukowej, a studia umożliwiają nam realizowanie planów. Najważniejszym czynnikiem jest jednak chęć pomocy potrzebującym, który naszym zdaniem powinien być najważniejszym w wybraniu zawodu lekarza.

Krzysztof jest zaangażowany od dłuższego czasu w kształcenie w kierunku specjalizacji z zakresu ortopedii i traumatologii, interesuje go również kardiologia. Michał myśli o anestezjologii lub kardiochirurgii, jednak nasze dotychczasowe zaangażowanie naukowe ogniskuje głównie w zakresie najmłodszych pacjentów.
Na wiążącą decyzję o podjęciu kursu specjalizacyjnego mamy jeszcze trochę czasu, zamierzamy go dobrze wykorzystać.

 

Czy macie już jakieś dalsze plany, jeśli projekt zakończy się sukcesem?

Jeśli projekt zakończy się sukcesem, zrealizujemy jego wszystkie założenia. Jeżeli odbiór będzie pozytywny, a dzieci i rodzice uznają, że warto kontynuować serię, zaproponujemy kolejne książeczki dotyczące innej tematyki. Poza książkami pracujemy również nad innymi rozwiązaniami dot. usprawnień w ochronie zdrowia. Z tego miejsca zapraszamy do współpracy z naszym zespołem AlatusMed.

 

Czy macie jakieś rady dla młodych studentów, którzy też chcieliby zacząć prowadzić swoje projekty?

Nasza rada dla koleżanek i kolegów to przede wszystkim podjęcie ryzyka i realizacja zamierzeń. Pomysły warto również konsultować z bardziej doświadczonymi specjalistami z różnych dziedzin. Nie bójcie się rozpocząć rozmowy z osobami uznanymi za autorytety w swoich branżach. Z doświadczenia wiemy, że bardzo chętnie dzielą się swoją wiedzą i spostrzeżeniami. My również służymy radą, a przy okazji zapraszamy do współpracy.

Link do strony kampanii: polakpotrafi.pl/projekt/bajki-kontra-choroba